|
widzisz, ja rozumiem Twoje myślenie. Ma swoje zalety, ale jednak mi chodzi o coś bardziej fundamentalnego. Jeśli nie chcesz śmierdzieć gównem, to po prostu lepiej go nie dotykaj. No chyba, że z daleka i widłami.
Ty proponujesz współpracę w celu ocieplenia wizerunku, proponujesz współpracę z ludzmi, którzy nie mają żadnych zasad, poza zasadą wypełnionej kieszeni oraz zasadą sensacji - najlepiej czymś negatywnym.
Jak wyobrażasz sobie współpracę z "Panią J." z gówna wybiórczego ? Aby ta ....a napisała coś pozytywnego o Wiśle, to musiałby na trybunach powstać tęczowy sektor lub kibice Wisły musieliby śpiewać międzynarodówkę (specjalnie z małej...)...
Jeszcze raz powtarzam z nimi nie może być współpracy.
Ostatnio edytowane przez domin_czyzyny : 06.05.2014 o godz. 16:08.
|