|
Nerwy jednak dały o sobie znać. Schodząc na przerwę Małecki pokazał "gest Kozakiewicza" (czyli popularnego "wała") kibicom Wisły. Część z nich bowiem na niego gwizdała. To raz. Dwa - najprawdopodobniej piłkarz chciał zamanifestować swoje przywiązanie do wiślackich ultrasów, którzy prowadzą wojenkę z prezesem Jackiem Bednarzem. Najbardziej fanatyczni fani Białej Gwiazdy mają zakaz pojawiania się na stadionie.
-wp.pl
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|