|
W żadnym razie moim zamiarem nie było bronienie Małeckiego, bo również uważam, że swoje emocje powinien kontrolować. Śmieszy mnie tylko jak obrażający go cały mecz ludzie potem dziwią się, że pokazał im jakiś gest... Parę razy zdarzyło mi się być na innych trybunach niż "C", są tam grupki, którym dużą frajdę sprawia obrażanie swoich piłkarzy po kilku słabszych meczach. To właśnie takich patafianów - tak mi się przynajmniej wydaje - Małecki wysyłał na drugą stronę Błoń.
ps. O moje przywiązanie do Wisły się calieri nie martw, a "towarzyszów" to sobie w rodzinie poszukaj.
|