Ale o co wam chodzi?

Mały zawsze był chamem i prostakiem. Wybaczano mu czasem bo mial tzw "charakter" ale i to z czasem już nie pomagało. Formę miał jako taką ostatnio chyba trzy lata temu. Teraz formy nie ma a prostactwo i chamstwo zostało. Nie żebym oczekiwał od piłkarzy elokwencji a la Tomasz Frankowski jednak jakis poziom trzeba trzymac. A jak sie nie potrafi to trzeba wiedziec ze po prostu nie nalezy nic mowic.
Małecki łamał te złote zasady wielokrotnie. Wiadomo że na stadionie nie było jego dawnych kolegów a byli za to ci, których wysyłal na druga stronę Błoń. A ci, w tym i ja, choc jego gestu dzis nie zauwazylem, pamiec maja lepsza niz Mały.
To, że Małecki dziwi się reakcji trybun, jest doprawdy groteskowe
