Wyświetl pojedynczy post
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2365
Stary 02.05.2014, 09:12
Czy może ktoś mi- prostemu człowiekowi- wytłumaczyć dlaczego tzw przez Was "kłopoty prawne" z PEFRON`em mają wpływ na finanse TF albo Wisły?
P.S
Sprawa przez Cupiała jest wygrana.
Tutaj przypomnienie o co chodzi:

Cytat:
10 proc. z kwoty zwolnionej i wypłaconej

Tele-Fonika była zakładem pracy chronionej. Wcześniej wypłaty odmawiał Urząd Skarbowy w Myślenicach. Przedsiębiorca i jego spółka powoływali się na wyroki Trybunału Konstytucyjnego i NSA. A te uchylały przepisy, że firmy zatrudniające niepełnosprawnych nie są zwolnione z podatku. W 2010 roku minister finansów uchylił jednak decyzję krakowskiej Izby Skarbowej i uznał, że Tele-Foniki wyrok Trybunału nie dotyczył. Krakowska prokuratura dowodzi teraz, że późniejsze orzeczenia sądów administracyjnych potwierdziły stanowisko resortu finansów. Dlatego utrzymuje, że Bogusław C. i jego firma powinny 10 proc. z kwoty zwolnionej i wypłaconej decyzją Izby Skarbowej przekazać PFRON-owi, zaś resztę - na zakładowy fundusz rehabilitacji osób niepełnosprawnych.

- Tyle że takiego konta zarówno spółka, jak i Bogusław C. w chwili zwrotu podatkowego nie prowadzili, albowiem w 2006 r. nie byli podmiotami posiadającymi status zakładu pracy chronionej, który utracili w styczniu 2002 r. A skoro tak, to w tej sytuacji zobowiązani byli na podstawie przepisów rozliczyć uzyskaną kwotę z PFRON-em, zwracając ją w całości do Funduszu. W śledztwie wykazano, iż podatnicy nie zrealizowali ustawowego obowiązku - twierdzi Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka krakowskiej prokuratury.

Kwestionują zasadność zarzutów

Według śledczych urzędnicy z Izby Skarbowej - Piotr J., Marek P., Wojciech Z. oraz Helena H. (część z nich do dzisiaj pełni ważne funkcje w izbie) - wydali zgodę na wypłatę pieniędzy, nie mając do tego podstaw prawnych i "działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez spółkę oraz Bogusława C.". - Chodzi o włączenie tej kwoty do majątku przedsiębiorcy i jego firmy oraz umożliwienie im rozporządzanie środkami publicznymi jak własnymi - tłumaczy zarzuty rzeczniczka prokuratury.

Bogusław C. podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił wyjaśnień. Przedstawiciele Tele-Foniki nie chcą mówić o szczegółach postępowania, argumentując, że są one objęte tajemnicą śledztwa. W całości jednak kwestionują zasadność zarzutów. - Prokurator nie zauważył, że postępowania administracyjne przed PFRON-em prawomocnie zakończyły się korzystnie dla Tele-Foniki i jej właściciela. Najwyraźniej prokurator nie zna ich wyników lub ich nie rozumie - odpowiada Aleksy Pachwicewicz, rzecznik Tele-Foniki.

Wniosek do prokuratora generalnego

Pachwicewicz na dowód przytacza najświeższe orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 2011 r. oraz ministra pracy (z 2012 r.) i prezesa PFRON-u (z 2013 r.) umarzające Tele-Fonice postępowanie w sprawie zwrotu pieniędzy do Funduszu. I choć decyzja ta dotyczyła tylko dwóch miesięcy spornego okresu, to wedle rzecznika zaprzecza jakimkolwiek roszczeniom PFRON-u. Pachwicewicz podkreśla ponadto, że zwrócono się już do prokuratora generalnego o objęcie nadzorem śledztwa.

Tymczasem skarb państwa wystąpił już na drogę sądową przeciwko przedsiębiorcy i jego żonie, domagając się od nich zwrotu 50 mln zł. Prokuratura chciała, by krakowski sąd wydał od razu nakaz zapłaty, ale sędziowie się nie zgodzili i sprawa będzie rozstrzygana w normalnym procesie. - Nie istnieje żaden tytuł prawny stanowiący podstawę roszczeń skarbu państwa lub PFRON-u - zapewnia rzecznik Tele-Foniki.
.......enie o Szopenie. Wzmacnianie, zielone światło, Boguś sypnie groszem.... Ludzie, ileż można?

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Odpowiedz cytując