arti napisał(a):

Może i Simeone wydawał się kandydatem dopóki nie podał swoich oczekiwań finansowych, które były 2 czy 3x wyższe niż Wisła chciała/mogła dać. Przecież pomijając renomę świetnego piłkarza to nawet w 2010 miał już jakieś sukcesy trenerskie (bodaj mistrzostwo Argentyny). Proste że z powodów finansowych wybrano Maaskanta.
A zresztą co taki Simeone by tu zrobił i z kim?
|
Wtedy akurat jednak kasa była wyłożona, dość spora.

Ale podejrzewam że na pierwszym miejscu byłby interes menedżerów i prezesów, a nie wartość sportowa transferu...
