Arapaho napisał(a):

Przede wszystkim aktualny konflikt jest szansą dla Polski. Ale szansą tzw.wysokiego ryzyka i pytanie czy posiadamy polityków którzy są w stanie licytować na tak wysokim poziomie. Rosja gra na rozbicie spoleczeństwa rusińskiego (ukraińskiego) i na podzielenie czlonków NATO. Chyba najsilniej graja na Polskę,Niemcy i Węgry. Co do nas polecam programy na Russia Today na temat ludobójstwa na Wołyniu - profesjonalnie zrobione programy z polskimi goścmi- głównie świadkami masakr. Program na jaki nigdy nie bylo stać Polski - powstał w krótkim okresie czasu pewnie na zlecenie RT przez Odessa TV. Cel propagandowy i przypomnienie światu działań banderowców. Przez to jednak że my Polacy olaliśmy temat Wolynia zostaliśmy postawieni pod ścianą- żaden patriota i odpwoedzialny Polak nie może powiedzieć " pal licho, bylo mineło", nie może tez tematu przemilczeć. Z drugiej strony nie można Ukrainy teraz atakowac bo ich całkowita kapitulacja przed sowietami jest dla Polski skrajnie niekorzystna. Z trzeciej strony mamy jedyną szansę "zasiać" na naszych odwiecznych terenach ziarno polskości
Moje zdanie jest takie : prowadzić działania polityczne - zakładanie instytutów i szkół polskich na terenach zachodniej ukrainy, działania militarne - machiavellizm ale : ułatwić separatystom porwanie polskich obserwatorów a następnie uwolnic ich przy pomocy GROM-u, następnie utworzyć przyczółek ,wzmocnic oddzialy i zorganizowac bazę chroniącą Polaków - gdzies na Wołyniu , pod auspicjami NATO albo OBWE -whatever -, dalej ułatwienia migracji ukraińców do mitycznej "bogatej europy zachodniej" , docelowo w perspektywie kilku lat najlepiej zaproponowac im forme federacji przez co z automatu weszliby do UE -polskie instytuty , szkoły,odpowiednio edukowana młodzież nie będzie wtedy nastawiona antypolsko, spora ich cześc pojedzie na zmywak do UK, a my naszym zmywającym będziemy mogli zaproponowac tani jak barszcz zakup ziemi na Wołyniu.
Osobną kwestią sa działania dyplomatyczne mające na celu uzyskanie zgody USA na dostęp do technologi j jądrowych i zdolności jej przenoszenia oraz inne technologie militarne pozwalające utrzymac Rosję z daleka od zachodniej cywilizacji a Polska bylaby faktycznym przedmurzem. Atuty mamy- lojalnośc potwierdzona na przestrzeni setek lat, blisko wspólpraca z USA w Iraku czy Afganistanie.
Po jakimś czasie Białoruś będzie przechodziła podobny proces - wtedy my powtarzamy akcję.
Równolegle tworzymy ścisły sojusz antyrosyjski - Polska- Szwecja (Finlandia?)- Węgry-Rumunia- Turcja-Gruzja- Japonia.
W/w sojusz prowadzi rozmowy z Chinami - w celu oderwania Syberii i podziału jej pomiędzy Chiny i Japonię. Koordynujmy działania w celu rozruchów spolecznych - finansowanie opozycji i mniejszości narodowych. Po 20 latach od Rosji odrywają się dziesiatki malych narodów.Rosja przestaje istnieć -Polska osiąga wielkośći pozycję czasów największych Jagiellonów.
Tak by to wygladało jakby żył Piłsudski ale żyje Tusk i znów w dupe dostaniemy
|
Dobrze się czyta, ale nasi mają teraz inne problemy; vide co tu zrobić aby dostać się do PE i kosić 70k miesięcznie.