FraMat napisał(a):

Mieszkałem tam 3 miesiące. A w hipermarkecie przy stadionie Juve robiłem kilka razy w tygodniu zakupy. Do wydzielonego w nim sklepu Juve ludzie wchodzili tylko w dni meczowe.
A sklep w centrum był stale oblegany. Przez turystów, bo fani Juve już raczej zdążyli się zaopatrzeć.
Wiem, że do Juve mamy daleko jesli chodzi o renomę, ale turyści z Polski odwiedzający Kraków częściej chodzą na Rynek, Floriańską i Kazimeirz niż na Reymonta.
|
To chyba tylko jacyś emeryci i renciści a nie turyści.