|
Przynajmniej stało się jasne w jakiej sytuacji finansowej jest nasz klub . Jak widać sprawa jest złożona i wielowymiarowa . Bez domykającego się budźetu żaden zarząd nie będzie sprawnie funkcjonował . Czy winą Bednarza jest to że wpływ na który liczył (5 mln od Telefoniki) nie wpłynął ? Taka sytuacja jest ogromnie trudna dla zarządu i przekłada się w prosty sposób na trenera i piłkarzy . I z innej beczki - jak załatwić bezproblemowo problem odpalonych rac ? Dał przykład Bednarzowi Poznań . Owszem zamknięto na mecz z Wisłą jedną trybunę w całości ale... kibole przenieśli się na inną (nie dostali zakazu) i doping był pełny , wpływy bez zmian . Czyli dało się ! Ale prezes Lecha nie latał po wojewodach , komendantach i ministrach i nie opowiadał sloganów o brzydkich kibolach
|