Zaniósł nas tam, gdzie nie musimy srać w majty, że w przyszłym roku będzie I liga. Mało?
Smuda zrobił wynik ponad stan, teraz jest kryzys i już do końca sezonu raczej z niego nie wyjdziemy. Nie licząc kontuzji (a strata jednego czy dwóch podstawowych graczy może być kolosalna dla całości), jest jedna rzecz, która może tak skutecznie zdołować atmosferę tak świetnego na jesieni zespołu. Są nią pieniądze. Podejrzewam, że znowu są problemy z wypłatami (mniejsze wpływy z biletów, kłopoty Cupiała, któremu grozi szukanie kasy - kilkadziesiąt milionów) i jak dla takiego Głowy to pewnie wielkiej różnicy nie robi, to dla innych, przyjezdnych - robi już sporą.