Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#126
Stary 26.04.2014, 17:41
Gdy Wisłę ktoś chce uśmiercić, staję w jej obronie. Mówię won do Bednarza, a Cupiałowi dziękuje za już i proszę o dalej albo mówię mu do widzenia i oczekuje sprzedania klubu Kicie lub jeszcze lepszym od niego, których kiedyś odrzucał. Obowiązek kibicowski wobec Wisły mi to nakazuje i nie obchodzi mnie co o tym pomyśli sobie ten czy inny właściciel ( w naszym przypadku miliarder) lub inny szary kibic. Wisła jest ranna oraz szargana i potrzebuje pomocy, gdyż jest zarządzana beznadziejnie. Albo miliarder uleczy rany Wisły i zastopuje jej nieuzasadnioną dewastację, albo powinien odejść wraz z jej nieudacznikami czy katami, przez siebie ostatnio zatrudnionymi, bez uszczerbku dla Wisły. Nie ma się czego bać czy litować, bo Wisła zmierza w przepaść niebytu, bez uzasadnionych ku temu przyczyn. Na Legii kibice nic nie kalkulowali i wyszło im na lepsze, a na Wiśle czekają na litość Cupiała, aż Bednarz tak potani Wisłę, że na koniec nasra na herb tego klubu, bez kibiców na dziś. Bez odbioru.

Ps. pikniki mają niepowtarzalną szansę zrobić coś dla Wisły i na najbliższym meczu przy R 22 przyjść na stadion z białymi chusteczkami z przekazem dezaprobaty dla zarządu i prezesa, bo Smuda to zrobił co mógł i uratował Wisłę przed spadkiem i nie dajcie się ogłupić inną na ten temat propagandą . Skrzyknijcie się w necie i pokażcie jaja, tak jak po kryzysie w 2004.
Ostatnio edytowane przez kot : 26.04.2014 o godz. 18:19.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując