d napisał(a):

Rzygać się chce jak się to ogląda.
Już pomińmy wyniki, najgorszy jest styl – tak debilnie, amatorsko przegyrwanych meczów to ja w Wiśle nie pamiętam. Kwintesencja to kasacja Szewczyka przez Guerriera, ten drugi nigdy poważnej kariery nie zrobi, bo to niewykonalne z IQ pantofelka.
Najgorsze w tym wszystkim są perspektywy na przyszłość. Idziemy niestety w stronę Łodzi, rywalizacja będzie wyłącznia lokalna, głupi i głupszy.
|
Pod tym względem jest niesamowity, naprawdę. Ale i głupsi od niego robili karierę w piłce.
Tu chyba chodzi o styl (poruszanie się po boisku, krycie, wychodzenie do piłek - dosłownie wszystko) całej drużyny, który jest gorszy niż na podwórku. Jak się ujowo grało, to ktoś starszy nawrzeszczał i każdy wiedział, gdzie jego miejsce. U nas jest katastrofa pod tym względem, a i determinacji brakuje (spójrzcie na Pawła Brożka).
Nie wierzę w to, że "katastrofalne przygotowania Smudy" to sprawiły - im po prostu brakuje woli walki. Stwarzają jakieś tam pozory, ale brakuje im jakiegoś wewnętrznego ognia (tak, wiem, może to brzmieć głupawo). W sensie - powoli nie ma za co i kogo umierać.
Działania Bednarza zaprowadzą ten klub na skraj przepaści, skraj mocno niestabilny. Na Cupiała nie ma co liczyć - gdyby był zainteresowany, już dawno podjąłby jakieś kroki.