Z tymi punktami z Pogonią u siebie to bym tak nie przesadzał.
No niestety tak się terminarz nam złożył,że sprzyja biciu tego "rekordu"....
Co do dzisiejszego meczu. Nasi wieczni zdolni juniorzy Czekaj i Uryga dzis chyba nie w tą grę grali co trzeba,czy jakiego cymbergaja.
3-0 to najmniejszy wymiar kary,tak samo mogło się skończyć 5 czy 6-0.
Z drugiej strony nasze patałachy dały na sobie zarobic,szczescie w nieszczesciu
