|
O matko, jeszcze dwa miesiące temu byliśmy najlepsi, teraz jesteśmy najgorsi.No patrzcie jak to się wszystko zmienia. Prawda jest taka, że gdyby nie te kontuzje i kartki to znowu byśmy się rozpływali jaka to Wisła nie jest wspaniała, a Smuda genialny. Z gówna bata nie ukręciłby sam Simeone czy inny Klopp.
Ja tam się cieszę, że jesteśmy w pierwszej ósemce, spadek nam nie grozi. Gramy na miarę swoich możliwości, które nie są obecnie wysokie i trzeba to zaakceptować. Trudno, żeby morale chłopaków było wysokie, skoro połowa składu została w Krakowie, a w ich miejsce trenera zabrał dzieciaków (no bo nie miał wyjścia).
Na "pocieszenie" dodam, że kolejne sezony też nie malują się w różowych barwach, więc przygotujcie się na wieczny lament.
|