|
Łatwo krytykować trenera po takim meczu.
Trener powinien byc autorytetem, od którego emanuje pewność siebie i optymizm, wiara w zwycięstwo.
Realizator nie pokazał choć raz wychodzącego trenera z ławki rezerwowej.
Pod koniec meczu wyglądał jak człowiek któremu chce się autentycznie płakać.
A w tle dało się słyszeć szydercze: "Smuda, Smuda gdzie te cuda?"
Tylko w tej kwestii odważę się skrytykować dziś trenera Smudę.
Mieli nadzieję, że kontuzję będą nas omijać i "jakoś to będzie". Nie będzie.
Smutny obrazek, mimika piłkarzy i sztabu szkoleniowego mówi wszystko.
Morale w klubie sięgają dna, może za wyjątkiem wesołego prezesa Bednarza.
Ostatnio edytowane przez Mario Nh : 25.04.2014 o godz. 21:45.
|