|
A jak poznasz czy ktoś nie ma siły czy zwyczajnie mu się nie chce. Udawać zajechanego to żaden problem. Smuda tymi tekstami że każdy przygotuje drużynę walnął sobie swojaka, ale nikt nie wali swojaka bez powodu. Wyniki są dramatyczne, jakoś trzeba się tłumaczyć. Nie może przyznać że nie mają siły, nie może przyznać że takie wyniki były ustalone. Więc zwala na kontuzje, pecha i tym podobne farmazony.
Za Petrescu też mistrzem miała zostać Legia... to nie mieli siły. Błaszczykowski miał bo się układami nie przejmował. Dobrze pamiętam remis w Łęcznej po którym poleciał Petrescu. Brożek będąc 5 metrów przed pustą bramką nie trafił w turlającą się ze skrzyła po ziemi piłę i 0:0.
|