Kowalczyk:
"Jesienią wydawało się, że Franek Smuda zmartwychwstał...
Jak tak Tomek Łapiński zaczął wychwalać Franka i widziałem te wyniki, to zacząłem się poważnie nad sobą zastanawiać. Bo ja we Franza nie wierzyłem. No, ale już wiosną okazało się, że Wojtuś jednak ma pojęcie. Franek zrobił z Wisły zespół pieśni i tańca. W ostatnich tygodniach to jego chłopcy mieliby problem, aby wygrać z oldbojami. Podczas przygotowań zimą zajechał swoich weteranów. Wykończył tych Głowackich, Gargułów, Brożków. To co wyprawiali w końcówce, to kompromitacja. Oddawali punkty biednym, wszystkim potrzebującym. Jak Janosik. "
http://www.polskatimes.pl/artykul/34...zcza,id,t.html