Pablo84 napisał(a):

|
Jak możesz podaj tu linka do której z tych stron.
|
wystarczy w googla wpisac...wysil sie odrobine. Rzeczywiscie jest tam tego na peczki noale trzeba chciec.
Drozd napisał(a):

Czego zabrakło? Na złodzieju czapka gore. Nieprofesjonalne? A niby dlaczego?
Zrobiono to słabo? Cóż za poziom konkretu... .
To do kogo zarzut? Lepper wiedział jak było...
Zależy. Gdyby w ślad za tamtym apelem poszło adekwatne zachowanie do dzisiaj, można by wiązać z jego ugrupowaniem nadzieję. Czy tak się stało, nie mam pewnoś
|
Nieprofesjonalne. Dlaczego? Ano dlatego ze cel palnał sbie w łeb! Wystarczy. Cel zywy cenniejszy...
A zrobiono dobrze? Skoro cały kontrwywiad wojskowy przestał praktycznie istniec, a z tego powodu mielismy kupe problemów choćby w Afganistanie to mało? A ze po upublicznieniu raportu, w którym, o zgrozo, pojawiły sie personalia!!! agentów WSI i z kilkunastoma z nich działajacych na wschód od granicy polski wywiad stracił kontakt to mało? Sam sobie zadaj pytanie co mogło sie stac z naszymi agentami działajacymi na Białorusi czy w Rosji po upublicznieniu ich personaliów Ptico? Gdzie jest aneks do raportu ja sie pytam? Czy likwidator miał cos do ukrycia? tteraz wiadoma konstrukcja retoryczna. Nauczyłem sie od was:
Macierewicz jest najprawdopodbniej agentem ruskiego FSB. Upublicznienie personaliów zlecił mu Jarosław Kaczynski, który, najprawdopodobniej jest wysoko postawionym oficerem rosyjskiego wywiadu. Niezalezne źródła twierdzą, że Jarosława widziano w 1987 roku w Moskwie w okolicach mauzoleum Lenina, jak rozmawiał z meżczyzną w czarnym skórzanym płaszczu przez około 4 minuty i 23 sekundy, po czym obaj wymieniłi uscisk dłoni...najprawdopodobniej w tym właśnie momencie doszło do przekazania infomracji wywiadowczej. Ów informator spotykał sie w tym samym miejscu z Jarosławem przez kolejne 128 miesiecy, regularnie. Jarosław zawsze był ubrany w te same buty i w ten sam płaszcz.
NIE!!! Nie podam źródeł tych tajemnych informacji bo to ścisle tajne...ale poniewaz jestem cholernie obrotny (hehehe) doszedłem do nich wykozystujac znajomości w piekarni na Mazowszu...tam pracuje jeden kierowca, którego kolega jest młynarzem a jego brat mieszka we Władywostoku. Ten z kolei w tym Władywostoku poznał panienke, której alfons zna kolesia co na rikszach po Placu Czerwonym jezdzi i ten własnie pedałujący (nie mylic z pedałem bo to katolik był widział Jarosława jak na dłoni, jak sie wymieniał informacjami) ...zresza każdy myslacy człowiek w Polsce o tym doskonale wie jak to było (hehehe) tylko zmanipulowane przez TVN durnie wierza, ze Jarosław ukradł Ksiezyc a tak naprawde Jarosław to nasz Adolf, nasz Stalin, który zastał Polske drewniana a zostawił murowana!!! wrecz betonową!!!
CWOKI!
Posługujac sie podbna logiką, broniac sie zaciekle, nie moge nie spytać, czy Tusk kierował Chlebowskim i kupował zegarki przystojniaczkowi?
Kocur napisał(a):

|
bzdura i kłamstwo bo udowodnionych afer za PISu było rocznie kilkukrotnie mniej - pomijając fakt afery 100 złotowe i miliardowe za rudego
|
Pomijajac liczebnosć afer czy ktoś kto ukradł 100 zł za PiSu jest mniejszym złodziejem niz ten kto ukradł 1oo zł za Po?