ABGwislakABG napisał(a):

|
Pan Cupiał gdyby miał problemy ze szmalem nie inwestowałby na Serbii, Ukrainie. Nie rozbudowywałby fabryk w Bydgoszczy. Jego Telefonika nie byłaby hegemonem kabla na skalę krajową, nie byłaby jednym z najbardziej liczących się dostawców w Europie ( np. Londyn 2012), poważnym partnerem na świecie (np. Burdż Chalifa), nie miał chrapki na inwestycje kolejowe i energetyczne, które nomen-omen mają być realizowane w ramach środków ZSRE do 2020r.
|
Czy Tobie się wydaje, że Bogusław Cupiał od tak może z Telefoniki wyjąć dowolną kwotę i przeznaczyć na Wisłę?. Zapewniam Cię, że to tak nie działa. Do tego zważ na fakt, że Bogusław Cupiał obecnie pełni tylko funkcję członka rady nadzorczej a nie prezesa.
http://www.krs-online.com.pl/tele-fo...rs-269820.html
Do tego na chwilę obecną posiada zarzuty prokuratorskie i czeka go proces. To, że firma inwestuje nie znaczy od razu że ma zysk. Często tego typu projekty mają czas zwrotu liczony w latach.
Istnieje jeszcze coś takiego jak bilans, normą jest sztuczne zaniżanie zysku w bilansie po to by zapłacić niższy podatek od dochodu, etc etc etc.
Najważniejszy jest fakt, że obecnie Tele-fonika Sp. z o.o. to firma działająca na rynkowych warunkach i określonym systemie prawnym i nie może od tak podarować komuś kilku milionów złotych. Może pożyczyć ale pożyczka to żadko kiedy faktyczne rozwiązanie problemów.