Lukasz napisał(a):

|
Dlatego takich ludzi należy się obawiać a nie wojować z nimi. Gdyby Wam zależało na klubie czy Cupiale postawa Stowarzyszenia byłaby inna. Ale że jest jak jest to można się bawić a komuś wystawić za to rachunek. Czy zapłaci czy nie to już jego zmartwienie.
|
Takich ludzi trzeba eliminować a nie obawiać się ich. Tak jak to się robi z szkodnikami.
Nasza postawa jest taka jak powinna być i adekwatna do naszych możliwości oraz profilu działalności . Najważniejsze dla nas przede wszystkim jest dobro klubu, dlatego nie widzimy możliwości współpracy czy akceptacji dla tego człowieka w Wiśle.
I jeszcze prośba. Nie nazywaj wojny z łysym łbem, konfliktem klub-kibice. Bo to nie jest prawda.
Bednarz nie jest żadną Wisłą czy kibicem Wisły, żeby mozna by było powiedzieć że on to klub.
Dla mnie to zwykły pajac, cienki były piłkarz i marny pracownik klubu w którym pojawił się u, dzieki protekcji Rogali. Pospolity warszawski frajer.
Cytat:
|
Wywalić jeszcze Smudę, ściągnąć Małeckiego, zatrudnić Moskala, postawić na młodzież, ściągać tanich zawodników z niższych lig i sprzedawać za krocie wychowanków. Nie zatrudniać wypalonych gwiazdek. Do tego przejąć marketing klubowy i wybudować muzeum.
|
Najwazniejsze to wyjebać Bednarza a co do reszty to można się dogadać.
Cytat:
|
Co do prostoty cepa - ważne kto będzie ewentualnym następcą Bednarza czy nie? Czy może to być ktokolwiek byleby tylko anulował zakazy i dał kasę z biletów? Jak uważasz?
|
Po.
1. Nie tylko anulował a przeprosił za bezpodstawne oskarżenia. Klubowi nie przystoi działać emocjonalnie i wysuwać wniosku bez dowodów winy. To ....a nie wiejski jarmark.
2. Nie dać kasę z biletów, tylko pomóc w zbiórce na sektorze C. My pomagamy klubowi, klub pomaga nam - tak działa biznes kolego.
Patrząc na robotę Bednarza to tak, następcą jego może zostać ktokolwiek. Chyba że mi umknęły jego wybitne osiągnięcia, dzieki którym ciężko będzie go zastąpić. Mógłbyś mi przypomnieć?