|
zawsze to milicjantka. -50 w lidze chuliganów! Jak się Karpaty Lwów dowiedzą, to mamy po zgodzie ;-) a takie perpektywy były na pojednanie czytając różne mejnstrimy... warkocz julki, tryzuby młodych herojów i - co gorsza - nie umierano jednak za Krym (do tej pory trwają próby namierzenia ukraińskiego westerplatte i jakichś w miarę ogarniętych herojów z poczty)
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce
|