Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

|
nie tyle wódka (chociaż cierpię na dolegliwą chorobę zwaną "abs") ile ta milicjantka! : )
|
ee tam. Myśmy wracali z imprezy do Polski, ona wracała z imprezy do pracy.
Połączyła nas wspólna sprawa... Bardziej zniesmaczyli mnie członkowie kościoła grekokatolickiego przed niedzielną mszą święta, choć musze przyznać, że i podziw u mnie zyskali.
Proszę ja Ciebie stojąc w kółeczku przed kościołem raczyli się mocniejszym alkoholem w ten sposób, że lali proszę ja Ciebie 3/4 wódki do szkalnki - wychylali duszkiem, po czym 1/4 wody z tego wypijali połowę a resztę wylewali...
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43