emj10 napisał(a):

Korwetę Gawron budowano od 2001 roku, wydano na kadłub tyle ile planowano na całość, a żeby mogła funkcjonować to potrzebne było jeszcze od 1 do 1,5 mld zł. Nie miało to żadnego sensu, dlatego dobrze, że zaprzestano projekt, a prokuratura uznała, że postąpiono właściwie i nie popełniono przestępstwa w tym zakresie.
Zresztą ja nie jestem przeciwny rozwijaniu naszej zbrojeniówki, ale szanse na to, że zbudujemy od podstaw własny myśliwiec wielozadaniowy (F-16, albo jeśli chodzi o 5-generację F-35), własny helikopter AAH (przykład śmigłowca typu Apache), czy system antyrakietowy (pokroju żelaznej kopuły w Izraelu) są żadne. Brak środków i technologii skutecznie nam uniemożliwią takie działania, a liczenie, że dzięki jakiemuś off-setowi pozyskamy odpowiednie technologie też jest mocno złudne, bo nikt nam później nie pozwoli produkować topowych pojazdów na zagranicznych licencjach. Uzbrojenie, ręczna broń przeciwrakietowa, czy pojazdy typu Rosomaka to na chwilę obecną nasz poziom.
Ciekawe informacje pojawiły się na temat nowych samolotów w ostatnim czasie. Moim zdaniem byłoby błędem, gdyby kupiono kolejną eskadrę F-16 (wg. koncepcji Klicha), więc dobrze, że myślą na zaś o planach na 2020 rok i dalszych. Najdalej za 10 lat zarówno Su-22 i Mig-29 przejdą na emeryturę, więc już teraz trzeba myśleć o tym, aby utrzymać naszą siłę powietrzną w liczbie ok. 100 samolotów.
http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12775
|
Przepraszam ale nie podawaj mi za argument że prokuratura coś tam uznała - bo odwolam się do jej kompromitacji w sprawach Olewnika czy Smoleńska " nie stwierdzono trotylu co nie znaczy ze nie było trotylu" i wielu wielu innych. Zdrowy rozsądek mówi jedno:jeśli wielokrotnie przekroczono budżet na budowę "Gawrona" to ktoś ten budżet zrobił i wział za to kasę. Kto się pytam i jaka była odpowiedzialność?. Poza tym jak się można pomylic o kilkukrotnośc budżetu? To jest bez WAŁKA niemożliwe. Jesli trzeba wydac jeszcze 1,5 mld i mieć własna korwetę to raczej nie opłaca się jej kupować za kwotę ok 400-500 mln euro z Rosji lub z Niemiec/Holandi? Bo tyle kosztuje nowa korweta za portalem defence24.pl. Mogę sie tylko zgodzic że sam pomysł korwety jest delikatnie mówiąc chybiony jeśli za podobną kwotę mozna mieć łodź podwodną które może operować na większych akwenach, z lepszym uzbrojeniem i trudniejszą do zlikwidowania. Samoloty sa ważne ale poza atomem który jest warunkiem koniecznym polskiego bezpieczeństwa głównymi elementami obronno-zaczepnymi powinny byc rakiety o zasięgu do 1000 km i baterie antyrakiet o zasięgu do 500 km. A tego nie mamy ogóle. Samoloty jednak mogą nawet nie być w stanie wystartować a jak juz nie mieć gdzie wyladować więc są drugorzędnym elementem.
Inaczej (rozmawiając o Rosomakach,granatnikach czy karabinach) -że posłuże się porównianiem- będziemy się zastanawiać czy lepiej polski piechur będzie wygladal w zielonym czy brązowym mundurze - jako atrybutem możliwości obronnych Polski