wolfy napisał(a):

|
Oraz nagłego powrotu do formy Głowackiego, Bunozy, Garguły, Jovanovicia i eksplozji talentu Chrapka, Burligi oraz Miśkiewicza. Które dziwnym trafem zgrały się z objęciem zespołu przez Smudę. Później do przyzwoitej formy wrócił też Piotrek Brożek.
|
Większej bzdury nie czytałem.
Powrót do formy Głowackiego? Tu zgoda, ale on jest na takim poziomie, ze cokolwiek zagra to i tak jest lepszy od większości obrońców w lidze.
Bunozy? - a to jemu się kontrakt nie konczył? z wiadomymi skutkami.
Garguły? - a to jemu się kontrakt nie konczył? z wiadomymi skutkami.
Chrapek nie eksplodował. Gra to, co grał, tylko miał obok siebie trochę szybciej przebierającego nogami dla nowego kontraktu Gargułę, świeżego Brozia i świeżego Donalda.
Burliga nadal jest drewniany, a mówienie o eksplozji talentu w jego przypadku jest jak mówienie o eksplozji chęci do seksu u 60-latki w sanatorium. No, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć.
Miśkiewicz - wybronił nam kilka meczów, ale nadal w jego grze jest fura mankamentów. I nie czepiam się o tego gola z Podbeskidziem. Nie puścił niczego w Bielsku, gdzie był remis 0:0, więc i tak jest do przodu.
Piotr Brożek? Ten, dzieki ktoremu wpadały nam bramki w ostatnich kilku meczach gdy Pietia zapominał, ze jest lewym obrońcą?
Wolfy, nie wystarczy napisać cokolwiek. Pisz z sensem.