Oj tam oj tam. Wywierają presję.

Żądają aby stawiać na młodych, marudzą że jest za dużo stranierich, wołają 'nie rusz Kazika bo zginiesz', a jak firma obowiązkowo nie zbierze pieniędzy od wszystkich 'pracowników' na pomysły 'związku' to zwyczajnie strajkują żądając zwolnienia 'dyrektora'.
OT:
Tak już zrobię offtop całkowity - to co związki są w stanie wyrabiać bo im się wydaje że mają rację i jaką 'władze' mają można przeczyć np tu:
http://biznes.onet.pl/praca/koniec-c...2,1,news-detal
I nie jest to negocjacja 'dłuższych urlopów' czy wyższych stawek tylko już bezczelne strzyżenie
wolfy napisał(a):

|
Ujmując rzecz inaczej - byłoby super, gdybyśmy mogli zrobić wyprzedaż.
|
Teoretycznie tak. Jeśli ten sezon będzie bez pucharów marnie widzę utrzymanie czy wzmocnienie obecnej kadry.
Praktycznie jest Chrapek do sprzedania jak mówisz, natomiast można/może trzeba będzie zejść z kilku kontraktów (wyprzedać=sprzedać po zaniżonej cenie) co pewnie zrobimy. Wkład C finansowo jest marny i jak tak dalej pójdzie nie nadrobimy w ciągu najbliższego roku tego co straciliśmy w ten miesiąc. Z budżetem 20-25 baniek i długami ciężko będzie zrobić cokolwiek sensownego na tle konkurencji.
SharksiK napisał(a):

|
Bednarz juz to przejebał, wie o tym i jest zapewne w lekkim szoku, podobnie jak Smuda. Zaraz będzie " Poratuj kierowniku Wisłę złotóweczką"
|
Smuda stracił głównie sportowo - z walki o mistrzostwo została walka o minimum.
Tak na prawdę stracił tylko Cupiał i my kibice. Żaden Bednarz.