wolfy napisał(a):

Oraz nagłego powrotu do formy Głowackiego, Bunozy, Garguły, Jovanovicia i eksplozji talentu Chrapka, Burligi oraz Miśkiewicza. Które dziwnym trafem zgrały się z objęciem zespołu przez Smudę. Później do przyzwoitej formy wrócił też Piotrek Brożek.
I nie jest prawdą, że Smuda nie wie dlaczego przegrywa. O krótkiej ławce mówił od startu sezonu. Od początku też tonował nastroje.
Dziwna sprawa. Byłem przeciwnikiem zatrudnienia Smudy, a teraz to ja muszę go bronić przed bezczelnymi i niesprawiedliwymi atakami. Może i jest prostakiem, ale na pewno nie idiotą.
|
Skoro "powrót do formy" wymienionych to zasługa Smudy, to kto prowadził przygotowania w zimie? Cudotwórce Smude porwali kosmici, a zostawili Smudę dyletanta? Bo nie rozumiem.
A krótka ławka to takie słodkie pieprzenie. Kogo nie było na Podbeskidziu? Czy po czołach kopią się zmiennicy czy może Miśkiewicz Garguła albo Brożek.
Smuda to unurzany w śmierdzącym bagnie trenerzyna bez warsztatu i pojęcia. Było to oczywiste już lata temu. A teraz jest kolejny dowód.