|
Sam mecz pozostawię bez dłuższego komentarza. Większej komedii dawno nie widziałem. Paweł Brożek to dno samego siebie i już od kilku spotkań powinien grzać ławę, mieć zwolnienie z treningów, i przygotowywać się tak jak robił to na bezrobociu. Może wówczas złapałby formę na ostatnie 7 meczy.
Słabo Garguła - jak stał do karnego, to jeszcze przed tym gdy sędzia podbiegł do ławek trenerskich bałem się, że nie strzeli. Podobał mi się za to Szewczyk - przypomina mi Małeckiego 5-6-7 lat temu.
Głowacki raczej na 100% koniec sezonu. Teraz pytanie jest następujące - czy po tych 7 meczach rundy finałowej końcowa klasyfikacja jest ustalana z zachowaniem podziału, czyli możemy na koniec spaść maksymalnie na 8 miejsce? Czy też nie, i wówczas mimo że gramy z pierwszą ósemką, to jeśli przegramy wszystko mogą nas przeskoczyć dobrze punktujące zespoły z miejsc 16-9 ?
|