|
Moje zdanie nie zmieniło się od początku tego konfliktu ( czyli jak dla mnie od słynnej "drugiej strony Błoń" inteligentnego inaczej Małeckiego - a może i wcześniej) ani o milimetr. Od początku widzę winę po obu stronach ( w tym i u siebie). Tak jak uważałem nazwijmy to na potrzeby wypowiedzi "klimaty Miśkowe" pomieszane z nieudolnością i głupotą Bednarza za gwoźdź do trumny "Wielkiej Wisły" , tak dalej tak uważam. Dalej twierdzę, że właściwy problem leży o wiele głębiej niż na linii ambicjonalnego konfliktu Bednarz-Skwk. Ciągle uważam, że na tą chwilę obie strony szkodzą Wiśle. Konsekwentnie jestem zniesmaczony zarówno działaniami Bednarza jak i na dzień dzisiejszy Skwk. Tym razem stawiam tylko pytanie: czy potrafimy znaleźć wspólny mianownik w postaci Wisły czy nie ma on już dla nas żadnego znaczenia bo wygrało własne widzi mi się?
Edit: bo pojawił się list - ruch albo bardzo mądry albo bardzo głupi. Wszystko zależy od tego jaką wiedzę na tą chwilę ma o swoim cyrku właściciel. Jeżeli ma dobrą to jest to pisanie donosu na Ławrowa do Putina jeżeli złą to może wreszcie pofatyguje się i zrobi porządek.
PS Pracownikiem klubu czy Bednarza nigdy nie byłem bo go na to raczej nie stać - mógłbym co najwyżej zostać wolontariuszem. To, że nie kręcą mnie pewne klimaty i działania jednej ze stron konfliktu nie znaczy że nie widzę absurdu w działaniach drugiej strony.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 12.04.2014 o godz. 14:07.
|