Kocur napisał(a):

Czepiacie się, mnie ten dietetyk przekonał, idę po bilet
|
Dietetyka nie będzie, za to będzie możliwość pomalowania pisanek. Podobno kolejnym pomysłem na przyciągnięcie kibiców była możliwość porzucania sobie jajkami w prezesa - niestety nie zgodził się, a szkoda bo duża liczba osób z pewnością wróciłaby na stadion. Prezesowi jednak brak dystansu do siebie, to sztywniak który z góry odrzuca nowe trendy marketingowe. Tak samo odniósł się to starego zwyczaju Śmigusa - Dyngusa. Natomisat ochoczo przyklasnął tradycji Siudej Baby i wraz z Franzem umorusani sadzą będą zbierać datki na transfery.