Liczby raczej przeczą temu, a kolejne cięcia zarobów w Grecji i Portugalii raczej przybliżają nas do tego celu. W Portugalii pensja 1000 euro stała się już atrakcyjna co było jeszcze 2-3 lata temu nie do pomyślenia, gdy na Półwyspie Iberyjskim protestowało "Pokolenie 1000 euro"
Tzn. pensje w 2012 realnie zmalały, a w 2013 realnie wzrosły, co nie dziwi, bo rok 2012 był relatywnie słaby.
Cytat:
Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2013 roku wyniosło 3650 zł brutto, czyli 2609 zł netto. Realny wzrost wynagrodzenia wyniósł 2,5%. To wynik zgodny z oczekiwaniami analityków.
W 2013 roku realnie wynagrodzenia wzrosły o 2,5%. W 2012 roku wynagrodzenia realnie zmalały o 0,1%. Jeżeli wzrost gospodarczy utrzyma się na poziomie ok. 3%, to w 2014 roku możemy spodziewać się dalszego realnego zwiększania wynagrodzeń nawet na poziomie ok. 2,7-2,9%.
|
PS. Nawet zauważyłem po Niemczech, że pensje typu 1400-1500 euro, które kiedyś były głównie zarezerwowane dla imigrantów ze wschodu, w tym Polaków przyciągają teraz przybyszy z południa Europy, dla których oznacza to sporą szansę na samodzielne utrzymanie się za tą pensję.