Kroq napisał(a):

|
. Embarga ze strony Rosji, cena gazu jedna z najwyższych w Europie. Ja się pytam w imię czego? Czy nasi politycy nie widzą kto tu trzęsie tą częścią świata? Jeszcze nie jest za późno. Węgry pokazały jak można realizować politykę zagraniczna z korzyścią dla kraju – są w NATO, UE ale z Rosją mają stosunki co najmniej dobre. Liczą się zyski. A też mogą mieć „historyczne pretensje do Rosji” np. 1956. Czyli można korzystać z jednej i drugiej strony? Można. A ,że my w możemy ugrać w dłuższej perspektywie dużo, dużo więcej niż bratanki to pisałem o tym wcześnej.
|
Gdzie Krym, a gdzie Rzym chciało by sie powiedzieć na porównania stosunku Rosji do Polski i Węgier. Węgry nie graniczą z Rosją. Węgry nie były przez nią najeżdżane (poza 1945 i 1956 r.) tak jak my przez wieki, majac za soba historie IV rozbiorów i intensywnej rusyfikacji połączonej z ludobójstwem. Dlatego takie porównywanie jest bez sensu. Rosja utraty Polski, która wyrwała się z ich lap do dzisiaj nie moze przeboleć (kurica nie ptica, polsza nie zagranica). Polska stoi im na drodze do ekspansji na Zachód. Pomijajac jeszcze wielkość terytorialna obu krajów. Stosunki Rosji z Polską nigdy nie będą takie same jak Rosji z Węgrami (które maja znaczenie poboczne dla Rosji), bo Rosja nie chce Polski demokratycznej, silnej gospodarczo i militarnie, Rosja chce Polskę sobie podporządkować.Tam imperialne myslenie nie zmieniło się z chwila rozpadu ZSRR. Tam ludzie w dalszym ciągu mają nasrane w głowach, ze im sie nalezy Polska, republiki bałtyckie, nie wspominajac o Ukrainie. Cywilizacyjnie jeśli chodzi o umysły to dalej średniowiecze, na czele którego stoi pułkownik KGB z dawnego ZSRR.