kola12 napisał(a):

|
hmmm o banderowcach mogę z Tobą chętnie porozmawiać... i nie jest to straszenie.... dziś właśnie ludziom z mózgu wodę robią media na....dalające na Rosję, która ma tyle jaj że potrafi odebrać to co ich... pedalskie kraje zach europy wcześniej dadzą dupy niż będą umierać za Gdańsk. O banderowcach poczytaj w książkach Siemaszki....a Ukraina to takie państwo jak afrykańska Kabinda w latach 70. co do ACTA to tylko dziecinada.... poczytaj coś o programie Echelon... i nikt nie protestuje...
|
Nie, mój drogi.
To, że są banderowcy za naszą wschodnią granicą nie znaczy, że Rosja działa zgodnie z prawem międzynarodowym, albo że jest to w naszym interesie.
Podobnie jak nasze incydent z racami nie usprawiedliwia działań w sprzeczności z podstawowymi swobodami obywatelskimi.
W obu przypadkach mamy do czynienia z
przykrywką, próbą usprawiedliwienia bezprawnych działań jakimś marginesem. To, że kradną w nocy nie znaczy, że należy wprowadzać godzinę policyjną. Są inne, stosowniejsze środki.
Reszta to już wyznawana przez Ciebie ideologia którą - szczerze mówiąc - mam gdzieś. Idź katuj nią ludzi w politycznym.
Lukasz napisał(a):

|
Zabawne (czy smutne) jest to jak interpretuje się ten tekst. Reuters uważa że środowisko kibolskie w Polsce nie jest godne poświęcenia mu uwagi, na równi z Hiszpańskim (?). Za to pod Europę podciąga Moskwę (ostatnio jak sprawdzałem, to Moskwa leży w Europie... Ale było to w liceum, a z mapy miałem pałę, więc... - dopisek mój). Czyli zbyt daleko idące wnioski z artykułu.
|
Znam swoje podwórko na tyle dobrze, że nie potrzebuję Reutersa żeby porównać ze średnią europejską. Co więcej - mam ogólne pojęcie o tym, co dzieje się w tej mitycznie bezpiecznej "Europie" na czele z Anglią, którą przedstawia się u nas za wzór.
Pisałem o tym wcześniej ja, pisało w tym temacie kilka osób.
Jest na forum odpowiedni temat.
Ten raport, a właściwie analiza "Weszło!" jest dla takich gości jak Ty. O tym, że nasza ekstraklasa wygląda naprawdę OK w porównaniu z zachodnimi ligami osoby zorientowane w temacie wiedzą od lat. Są statystyki.
Nie jest idealnie, bo nigdzie nie jest. Jest "tylko" dobrze. Same stadiony są naprawdę bezpieczne, nie mamy walk na tle etnicznym czy rasowym jak we Francji czy Szwecji. Nie mamy tak silnych grup faszystowskich jak we Włoszech (u nas na szczęście moda już wymarła).
Wiem o tym ja, wiedzą o tym na "Weszło!". Stąd ten tekst.
No, ale jak minister Sienkiewicz nie radzi sobie z absolutnie niczym, to zawsze można pograć szeryfa w "wojnie z kibolami". Czekam tylko kiedy MON w to wszystko zaangażują.