|
A wg mnie trochę odpłynął. Realia są takie, że zawsze będą jakieś publiczne oczekiwania od sportowca. Bezpośrednio lub pośrednio dzięki tym kibicom może uprawiać ten sport i na nim zarabiać, a nie dzięki rodzicom, trenerom. To dzięki kibicom sponsor jest w stanie wyłożyć na pensję dla niego.
Plus przyrównywanie tenisa do casusu Bródki jest co najmniej na wyrost.
Ostatnio edytowane przez haeno : 08.04.2014 o godz. 15:58.
suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności wzrasta
|