Super, tyle że fakt zdobycia najmniejszej liczby punktów, tak samo jak fakt zdobycia największej liczby punktów nie mówi nic o umiejętnościach zespołu. I to jest sedno. Tak powinno być, a tak nie jest.
Grałeś w drużynie walczącej o awans ? Jaki jest główny temat przed każdym meczem? Nie powiesz mi, że przeciwnik. Bo ten jest na trzecim miejscu. Wiesz co jest na pierwszym i drugim? Wiesz ale wstyd się o tego przyznać...
Co piszę o Cyprze i Turcji? Uważasz że strzelić bramkę Cypryjczykom albo Turkom to jakieś himalaje ambicji? K...a cóż za poczucie własnej wartości. Nie długo sukcesem będzie że z Gibraltarem przegramy jedynie 0:3. Rozumiem gdyby takie coś mówił laik. Ale podobno coś grałeś, nie wstyd Ci? Pamiętasz jaki wynik w dwumeczu Wisła osiągnęła z Turkami pierwszy raz występując w pucharach po 20 letniej przerwie? Na obronie z Zającami i Kalim. Co się zmieniło przez ostatnie kilkanaście lat? Stadiony są nowe murawa równiejsza, kasa kilka razy większa i co do jasnego h.... mistrz polski nie potrafi strzelić bramki w pięciu meczach z drużynami z podrzędnych lig? Pojmij że nie wymagam wygranych, nie wymagam nawet remisów. Chodzi o strzelenie bramki, sól piłki, a Ty mi zaczynasz pitolić jacy to Turcy i Cypryjczycy są rewelacyjni. Daruj sobie
Ja wiem dlaczego tak jest, bo jak się nie gra w piłkę to się zapomina jak to robić. Proste.
arti napisał(a):

|
czy to weryfikacja czy może coś innego - oto jest pytanie...
|
Dziwna ta weryfikacja. Z Legią na wyjeździe grając w dziesiątkę strzelamy dwie bramki, a z Ruchem czy Zawiszą grając u siebie w 11 nie strzelamy żadnej. To jak w końcu drużyna ma charakter jak niosło się po Legii czy za przeproszeniem gówno jak świadczy reszta występów...