Pod ekspertyzami musi się ktoś podpisać a chętnych nie widać. Dlatego po trzech latach się ocknęli i montują podkładkę problem taki, że niechcący detektory wykryły TNT

i znowu nie ma chętnych się podpisać ...
Wszyscy wiedzą, że sprawa już dawno się rypła i konsekwencje to tylko kwestia czasu. To na tyle zasadnicza sprawa, że przeproś nie będzie.