Kocur napisał(a):

Według 99,9999999% specjalistów, analityków, ekonomistów optymistyczne założenie to 20-30 lat do poziomu Portugalii czy Grecji a ten gada o 8 latach ... Każdy ma takiego Orbana na którego zasłużył
|
Podaj mi nazwiska tych ekonomistów? Chyba nie chodzi o Palikota, który na debacie na SGH dobre 6-7 lat temu prognozował, że za 30 lat dogonimy Irlandię? Wtedy od lewa do prawa słuchano jego z zapartym tchem, a Korwinowcy niemal piszczeli na każde jego słowo
Perspektywa roku 2020 raczej daje nam szanse na realne stanie się średniakiem unijnym, ale jeszcze nie na solidnych fundamentach. Na pewno możemy dogonić średniaków UE pod względem wskaźników ekonomicznych oraz pensji minimalnej, średniej oraz mediany płac. Wskaźniki typu per capita, czy to jeśli chodzi o GDP, czy inne raczej pozostaną na naszą niekorzyść.
Płace minimalne w styczniu 2013 roku. Jesteśmy wraz z Turcją liderami trzeciej grupy, czy jak to można nazwać europejskiego trzeciego świata. W tym roku A.D. 2014 dociągnęliśmy już płacę minimalną prawie do 400 euro osiągając przewagę nad większością krajów CEE, ale wyprzedziła nas Chorwacja (405 euro), ale lekko odrobiliśmy do Turcji (425 euro).
Natomiast jeśli chodzi o wspominane Portugalię i Grecję to wciąż brakuje nam do nich od 40 do 70% wzrostu płacy minimalnej, gdyż mają one odpowiednio: Portugalia (566 euro) i Grecja (684 euro).
Jeśli chodzi o minimalne wynagrodzenia z 2013 roku w odniesieniu do PPP to od kilku lat jesteśmy już europejskim średniakiem z wynikiem między Turcją, a Hiszpanią i znajdujemy się po środku drugiej grupy.
Na mapie minimalne pensje z 2013 wyglądają następująco. Widać na nich podział na starą i nową UE oraz na zachód i wschód.
Natomiast tutaj jest opracowanie z portalu bankier.pl na podstawie danych Eurostatu i OECD dotyczące średnich zarobków w całej Europie.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Tak-...w-2915322.html
Widać, że jesteśmy w 4 z 6 grup z realnymi szansami na przeskoczenie do 3 grupy zarobkowej w przyszłej dekadzie. Do Chorwacji tracimy poniżej 400 zł na rękę, choć tutaj trudno sądzić, aby Chorwacja, która korzysta ze wsparcia unijnego i efektu synergii po akcesji do UE zaczęła tracić do nas przewagę, ale patrząc na różnicę względem Portugalii (1000 zł na rękę) i Grecji (1300 zł na rękę) to nie jest różnica niemożliwa do zniwelowania. W tamtych krajach są zamrożone pensje od kilku lat, emerytury oraz renty nie są waloryzowane, a stagnacja gospodarcze może przeciągnąć się do końca dekady. Odrabiając po 100 zł rocznie oraz reformując ordynację podatkową oraz odciążając dwie grupy podatników, które zaniżają najbardziej te statystyki. Mianowicie po pierwsze osoby zarabiające w okolicach płacy minimalnej, którym państwo zabiera jeszcze ponad 400 zł miesięcznie mogą za jakiś czas zostać wyciągnięci z systemu podatkowego, gdyby podniesiono kwotę wolną od podatku kilkukrotnie. Po drugie mowa o osobach zarabiających powyżej mediany płac, ale poniżej dwukrotności średniej pensji, u których podatki stanowią największy w zarobkach ze wszystkich grup.
Jeszcze na deser mediana płac z 2010 wg. Eurostatu.
Co do Orbana to odpiszę po brunchu.