|
Tylko i wyłącznie sympatyczny Czech! Stachu załatwi nam kogo tylko chce u niezatapialnego niczym łódka Bols Zdzicha na regularnych meetingach przy błękicie Paryża, borygo, mocnej Pameli, vipach i heraclesie-classic płońsk aperitif po 3,40 za litr. W klubowych budynkach będzie unosić się zapach ekstrementów. Franz, zawodnicy jak i panie z zaprzyjaźnionego krakowskiego mopsu i kuchni św. Alberta przy ul. Dietla z trudem będą powstrzymywać odruch wymiotny. Pijackiego eldorado nie będzie końca.
|