Ogryzek Twoja teoria miałaby pokrycie w tym co można zaobserwować na boisku, czyli w miarę niezła gra na jeden, dwa kontakty, utrzymywanie się przy piłce, a w polu karnym przeciwnika paraliż strzelecki. Nie mogę pojąć jak pogodzić te skrajności. Bo skoro zawodnicy potrafią efektownie i efektywnie pograć klepą, to czemu przy sytuacji strzeleckiej niemiłosiernie kiksują? I to już od jakiego czasu
Tyle, że trzymając się tej teorii w chwili obecnej obok Legii i Lecha nie ma raczej chętnych na tułaczkę po dalekich rubieżach kontynentu...
Chore to wszystko i trudne do uwierzenia, ale czemu miałoby nie być prawdą skoro w I lidze kręcą wałki, w przypadku gdy lider na siłę nie chce awansować do ekstraklasy, a już nie mówię o niższych ligach, gdzie takie patologie są na porządku dziennym.