|
Beczka śmiechu ten mecz, przynajmniej nie powinno być kaca jak po Lubinie, bo od samego początku gramy gówno, a wtórują nam małpy z chorągiewkami, które chyba odstawiają "Wichrowe wzgórza" w wersji na flagi sygnalizacyjne, a nie mecz sędziują.
Co do naszych, to jak przedłużymy umowę z Gargułą, wezmę jakiegoś mnicha i spalę go pod siedzibą klubu. To, co Orbit odstawia w defensywie jest po prostu nie do przyjęcia w profesjonalnym futbolu. Jesienią bilansował to jakoś tym co dawał w ofensywie, teraz z przodsu też jest padaka, więc nie widzę sensu trzymać dziadka w klubie.
Brożek powinien dostać wolne, mówię to od kilku tygodni. Nie ma sensu go męczyć.
Liczba niecelnych podań Chrapka i Stjepanovicia zakrawa na skecz, może szykują się do występu w Mrągowie czy na jakiejś innej letniej chałturze?
Defensywa dzisiaj wyjątkowo niepewna, mam wrażenie, że powrót Głowackiego źle na nich wpłynął, za bardzo liczą, że Głowa wszystko zamiecie, tymczasem Głowa też nie umie się dzisiaj odnaleźć na boisku.
W środku gramy po prostu za wolno pozwalamy rywalowi nakładać pressing który kończy się kopaniną, którą z kolei regularnie przegrywamy. Jeżeli dołożymy do tego straty obrońców, którzy notorycznie podejmują złe decyzje grając albo za szybko, albo wdając się w niepotrzebne pojedynki i nieprzygotowane zagrania Chrapka i Stjepanovicia, którzy po prostu oddają piłkę bramkarzowi rywali, to trudno liczyć na jakieś składne akcje. Prawda taka, że mam wrażenie, że cała drużyna wyszła na mecz totalnie rozluźniona i nie potraktowała rywala poważnie. Może zewrą poślady w przerwie, ale jakoś na to nie liczę. W dodatku już jesteśmy tak wykartkowani, że dogranie tego meczu w 11 będzie graniczyło z cudem.
|