|
Chodzi o to, że politycy proponując pewne regulacje opowiadają, jak to na zachodzie tymi właśnie regulacjami sobie poradzono. Powyższe przykłady zaś mają dowodzić, że nie do końca. Co prowadzi do wniosku, że chcący wprowadzić jakiekolwiek regulacje nie mają pojęcia o czym mówią.
Przy czym z powyższych przykładów należałoby pominąć Rosję, Turcję, Grecję czy Bałkany, które z cywilizowanym zachodem Europy nie mają wiele do czynienia. Z kolei infrastruktura we Włoszech jest już dość przestarzała.
Co do reszty, statystyka ma to do siebie, że ma pewne zagadnienia uprościć i wyjaśniać, ale najczęściej zniekształca. Każdy wyciągnie sobie taki wniosek, jaki mu pasuje. Podciągając pod swoją, z góry założoną tezę.
Odbiegamy od tematu.
|