Gwoli sprostowania.
Paweł Brożek już od dłuższego czasu (3 tygodnie?) nie jest kontuzjowany.
Zdaniem wielu jest totalnie zamulony. Spóźniony czas reakcji i sprintów, a do tego uwypukliła się jego tendencja do niechlujności w grze. Moim zdaniem to podobny przypadek co Guerrier, który grając z marszu był lepszej formie niż po zimowym "ładowaniu akumulatorów".
Polecam:
http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=28831 (5 i 6 akapit)