Drozd napisał(a):

|
Naróbcie dzieci, a państwo pomoże je w odpowiednich warunkach wychować. To, jak przypilnować żeby rodzice nie przechlali kasy to nie jest wielki problem. Wystarczy część dawać w gotówie a część jako opłaty za żłobek, przedszkole, szkołę czy najróżniejsze dodatkowe zajęcia. Można stworzyć szczelny efektywny system wsparcia.
|
I za kilka lat zmienia się władza. System zostaje. Dochodzi mały pod punkcik: ubierz tylko synka w sukienkę, córkę w spodnie, wtedy damy Ci ten zasiłek... Po co utrudniać życie?
Drozd napisał(a):
|
A chyba rozumiesz, że niepewna praca to główna przyczyna problemów z przyrostem..
|
Śmieszy mnie takie spłycanie tematu. Oczywiście Anglia o tym świadczy... Polki tam rodzą... Wiesz z kim mają te dzieci? Co to za Polki? Czy wychowują te dzieci w rodzinach?
Czy II RP to był kraj miodem płynący? O świetnym stanie gospodarki, gdzie wszyscy mieli pewną pracę? Skąd w takim wypadku dodatni przyrost naturalny? Może tu nie (tylko) o pracę chodzi?