Lukasz napisał(a):

|
Budżet to nie zadłużenie. Mówiłem o przerzucaniu się argumentem redukcji długu ewentualnie o płynności finansowej. I o tym że wybiórczo potraktowałeś dokonania na tym polu. [...]
|
A gdziekolwiek zasugerowałem coś takiego

Chcesz polemizować to czytaj dokładniej. Piszę jedynie, że formą "oddłużania" jaką preferuje łysy jest redukcja budżetu i stopniowa rezygnacja ze wszelkich działań i inwestycji klubu (vide przywoływane już tutaj Akademia Piłkarska, czy dział marketingu).
O czym my tutaj w ogóle rozmawiamy, już rok jest prezesem klubu, a nie potrafił przez ten czas przyciągnąć jakiegokolwiek sponsora do klubu nie wspominając już o sponsorze strategicznym.
Lukasz napisał(a):

[...] Nic, czyli tyle samo co płaci teraz. I jak ma się ta odpowiedz do tematu?
A to ile zapłacił w zeszłej rundzie czy klub w przeciągu ostatniego 10-lecia ma jakieś znaczenie czy nie?
Łaskę ktoś komuś robi że kar płacić nie musi? [...]
|
Jak się więc ma ta odpowiedź, do Twoich słów o "problemowych kibicach"

Nikt nikomu łaski nie robi, ale wypadałoby uargumentować swoje zarzuty, jakie wysuwasz pod adresem Kibiców.
Lukasz napisał(a):

|
[...] Była współpraca - były owoce dla obu stron. Nie ma współpracy - jest g. . Nie będzie owego g. jeśli współpraca ponownie powróci. Natomiast czy da się którąkolwiek stronę zmusić do współpracy obecnymi metodami - szczerze wątpię. Ale może?
|
Są ludzie z którymi współpracować się nie da i taką osobą jest łysy najmita. Nikt nie będzie współpracował z oszustem (a zmieniając treść uzgodnionej już umowy takim oszustem się stał), nikt nie będzie współpracował z typem, który nakręca medialną nagonkę na Kibiców "swojego" Klubu (obrażając zresztą nie tylko Kibiców Wisły, ale przede wszystkim Klub, którego jest pracownikiem), wreszcie nikt nie będzie współpracował z typem, który stosuje względem Kibiców odpowiedzialność zbiorową. Zbyt wiele słów już padło.