Wyświetl pojedynczy post
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4577
Stary 03.04.2014, 14:38
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Widzę, że jest problem ze zrozumieniem, Cofnij sie do moich wcześniejszych wpisów, przeczytaj jeszcze raz (dla ułatwienia słowa klucz, kościół, filharmonia).
Masz rację jest wielki problem ze zrozumieniem.

Przeklinanie na stadionie (rzecz powszechnie uznana za niestosowną, szczególnie wśród dzieci) --- Stadion to nie teatr tu się przeklina!!

Jedzenie kiełbasy (rzecz nieszkodliwa) ----- w teatrze nie jesz kiełbasy więc na stadionie też nie!!!

Szczerze Ci zazdroszczę. Twój świat jest prosty oparty na totalnym braku krytycyzmu wobec siebie i wszystko jest czarno-białe. Życie musi być wiele prostsze w ten sposób.

Cytat:
Chodzi o nie żarcie na trybunach, w czasie meczu. Tak jak nie opychasz się kiełbachą w kościele w czasie mszy, czy na koncercie w filharmonii tak samo nie powinno się to robić w czasie meczu. Tu chodzi o pewny typ zachowania, zachowania szacunku dla miejsca i chwili. Uczestniczysz w wydarzeniu a nie obżerasz się jak wygłodniałe prosię czy chłystek popcornem w multikinie.
Jeśli nie rozumiesz wytłumaczę Ci (chociaż nie łudzę się, że to coś da)

Osoba jedząca kiełbaskę w czasie koncertu, czy spektaklu będzie przeszkadzać innym w odbiorze - dlatego jest to niestosowne.

Na stadionie gdy śpiewa kilka tysięcy osób i ktoś na trybunie E je sobie kiełbaskę nikomu nie przeszkadza. Ba wręcz pomaga swojemu klubowi finansowo.

Pamiętaj, że dla obioru mszy czy teatru wskazane jest skupienie i spokój.

Dla Ciebie śpiewy ku***, chu**** jest zachowaniem szacunku dla miejsca i chwili.
Zjedzenie kiełbasy jest herezją i zasługuję na spalanie na stosie.

A wiem, że dla Ciebie tak jest i dlatego zazdroszczę Ci tego prostego bezkrytycznego świata.
Odpowiedz cytując