Parę przydługich zdań w kwestii wielkiej litery na początku nazwiska prezesa Wisły Kraków S.A., w związku
z tematem "Aktualni pracownicy...." i przeistaczaniem się go w piaskownicę.
Najpierw od strony formalnej. Na forum obowiązuje regulamin, a jednym jego zapisów, obowiązujących już od założenia tego forum (czyli od momentu, kiedy niejeden wypowiadający się tutaj nie umiał jeszcze czytać i pisać) jest: "Ponieważ większość użytkowników forum to Polacy, posty powinny być pisane poprawną polszczyzną, z dbałością o zasady gramatyki i interpunkcji. Przy notorycznym łamaniu tej zasady, użytkownik może zostać usunięty z forum a zaproszenie do powrotu może (acz nie musi) nastąpić po otrzymaniu wykształcenia, pozwalającego na swobodne posługiwanie się językiem polskim.".
Każdy uczestnik forum uczestnicząc w dyskusji tu zobowiązuje się do respektowania regulaminu, co potwierdza przy rejestracji.
Właściwie mógłbym na tym skończyć, natomiast widzę, że mnóstwo z Was kompletnie nie rozumie o co chodzi. Zresztą nie dziwne, bo mówiąc górnolotnie świadomość pewnych rzeczy w narodzie ginie.
Wielu z Was ubzdurało sobie, bądź błędnie Was nauczono, że oznaką szacunku jest napisanie nazwiska bądź nazwy własnej wielką literą. To bzdura.
Oznaką szacunku w języku polskim jest zwrot do kogoś z wielkiej litery: "Tobie", "Ci", "Wam", "Szanowny Panie" itp... Tylko i wyłącznie. Nie masz obowiązku zwracać się do kogoś z wielkiej litery, zaś zwracając się z małej - szczególnie w formalnej korespondencji okazujesz brak szacunku.
Zasada pisania
nazw własnych i nazwisk z wielkiej litery jest kanonem języka polskiego. Nie ma nic wspólnego z szacunkiem do danej osoby, a ignorowanie tej zasady może, w zamiarze piszącego, być wyrazem braku szacunku, ale przede wszystkim świadczy jedynie o nieznajomości własnego języka ojczystego. Tyle się wypowiadacie na temat patriotyzmu, a nie wiecie tego? Nie znacie podstawowych zasad własnego języka, który jest podstawą tożsamości narodowej?
Dlatego Jacek Bednarz piszemy z dużych liter tak samo jak Janusz Filipiak, Bogusław Cupiał, Arkadiusz Głowacki i Britney Spears.
Zwróćcie uwagę, że FraMat (z którym nie rozmawiałem na ten temat, ale podejrzewam, że jego intencje dotyczą porządku regulaminowego forum i walka z ostentacyjnym łamaniem jego zasad) nie zmieniał nikomu literek, gdy używacie innych określeń na prezesa Wisły. Powiem więcej: bez względu na to czy zgadzam się z takim określeniem czy nie, to lubię, jak ktoś się odrobinę wysili i stworzy jakąś zahaczającą o kreatywność ksywkę w rodzaju "łysego najmity" czy "kojaka". Nikt tego nigdzie nie zmieniał i nie zamierza zmieniać, o ile nie będzie to wulgarne czy przekraczające pewne granice. Widzicie więc, że nie chodzi tu o Jacka Bednarza, a o zasady forum i język polski.
Darujcie sobie wyszukiwanie przykładów, kiedy moderatorzy nie interweniowali przy okazji dużych liter. Zapewne zachowanie FraMata, a na pewno ten post jest reakcją na ostentacyjne pisanie nazwiska osoby funkcyjnej w Wiśle z małej litery. Wy piszecie z małej, on poprawia, banuje, jedni się irytują, inni żenują itd.. Po co to?
Darujcie też sobie podrzucanie przykładów artystycznych performance'ów czy dzieł w rodzaju plakatów, graffiti bądź... koszulek Pumy na strojach narodowych. Mowa o wymianie zdań na forum a nie mniej lub bardziej udanych dziełach artystycznych, gdzie zasady języka są traktowane nieco luźniej.