sambo napisał(a):

nie pochlebiaj sobie, że mógłbyś mnie czymś obrazić ale w dyskusji obowiązuje pewna etykieta nawet w stosunku do osób a może przede wszystkim z którym sie nie zgadzasz.
Ty jej nie stosujesz i ostrzegam Cię, że możesz trafić ze swoimi pyskówkami na kogoś kto nie będzie miał poczucia humoru.
Twoje posty od jakiegoś czasu są jak bąki w zapełnionej windzie. Przestają być śmieszne i zaczynaja być żałosne - zluzuj gościu, bo w pojedynke świata nie zbawisz a przyczyniasz sie do psucia atmosfery
|
Może szanowny Pan wyjaśni konkretniej o jaką etykietę chodzi? Bo z powyższego postu poza niesprecyzowanymi groźbami niewiele wynika. Co Pan szanowny rozumie przez pyskówkę? Przedstawianie własnego oglądu spraw to nie żadna pyskówka. To że zauważam podobieństwa w zachowaniu wydawałoby się radykalnie różnych stron sporu, wywołuje takie nerwowe reakcje? Bardzo bym prosił o przykład któregoś "żałosnego bąka".
Ależ, ja nie mam zamiaru świata zbawiać, ani przejmować się tym czy jestem w pojedynkę, bo jak znam życie wielu jest takich którzy w obawie przed tym że mogą zostać sami powtarzają bzdury za stadem, choć zupełnie się z nimi nie zgadzają.
Mój problem jest taki. Mikke czy RN traktowałem jako szansę na przerwanie degrengolady, która miała początek w czasie nocnej zmiany. Okazuje się jednak że i jedni i drudzy albo nie łapią jaka jest sytuacja, albo jest jeszcze gorzej. Plucie tych środowisk na PiS skłania do wniosku że prawdopodobniejsza jest druga opcja, a to już nie jest śmieszne.