Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#498
Stary 02.04.2014, 16:11
Piszecie tak jakby Ukraina z Janukowyczem to było coś lepszego dla nas niż Ukraina obkrojona o Krym, zdestabilizowana wewnętrznie z możliwymi ruchami separatystycznymi na Wschodzie oraz z biegającymi ludkami z Prawego Sektora od zachodu Ukrainy do Kijowa. Gówno prawda, gdyż nasze relacje gospodarcze oraz polityczne z Ukrainą nie były warte dotąd funta kłaków i nawet osłabiona Ukraina po rozbiorze przez Rosję wydaje się być zdecydowanie ciekawszym partnerem dla Polski niż Ukraina z czasów Janukowycza, czy wcześniej Juszczenki.

Już teraz mówi się o eksporcie polskiej broni na Ukrainę, w grę wchodzą Rosomaki i nasze Poprady, z rakietami Grom, które już wcześniej trafiły na Ukrainę tam samo jak trafiły po cichu do Gruzji. Podniesienie cen gazu na Ukrainie, która zużywa 3x tyle co Polska wymusi na nich konieczność poszukiwania alternatywnych kierunków dostaw co jest szansą dla Polski, które w momencie pełnego rozruchu gazoportu w Świnoujściu oraz posiadania możliwości rewersu na Jamale będzie mogła puścić gaz na Ukrainę przez Drozdowicze. Właśnie to może wymusić na Ukrainie konieczność remontu gazociągu i sprawić, że Lwów oraz okolice będą zależne od gazu rosyjskiego, bądź naszego krajowego pochodzącego z Polski. Zdecydowanie jest to większy wpływ na zachodnią część Ukrainy niż ten postulowany przez miłośników rozbioru Ukrainy.

Powiem więcej. Nie spodziewałem, że cała afera krymska może tak dobrze zakończyć się z naszej perspektywy (oczywiście jeśli to już koniec). Wbrew pozorom Ukraina, która utraciła jakieś 5% terytorium i 5% ludności nie osłabła aż tak znacząco, aby nie mogła się stać naszym ważnym partnerem. Potrzeby mają ogromne, braki w kasie również, ale konieczne wydatki pokrywane z pożyczek międzynarodowych liczę po cichu, że przełożą się na nasze stosunki bilateralne. In plus oczywiście.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 02.04.2014 o godz. 16:19.
Odpowiedz cytując