SharksiK napisał(a):

|
Dlaczego sądzisz, że poziom sportowy Wisły ma/miał jakikolwiek wpływ na bywalców "dyszki" czy obecnego sektora C?
|
Dowód? Hm... bo tak wygląda życie? Jeśli tylko nie ograniczysz sektora C do elity kilkuset osób, nie możesz przyjąć że jest inaczej?
Sektor C nie jest jednolity.Im dalej od serca 'C' tym więcej 'kosmitów'. Gdzieś się płynnie kończy fanatyzm a zaczyna lans. Poziom sportowy ma wpływ na lansiarzy - to oczywiste. Więc im lepszy poziom sportowy tym więcej lansu na całym stadionie a tym samym sektor 'C' 'puchnie' na meczach z dobrym sportowo rywalem.
Jak dołożysz do tego że nie każdy chodzący na C może być na każdym meczu (patrz ilość sprzedanych biletów vs karnety) dojdziesz do wniosku że jest spora rotacja osób na C którzy musza przychodzić wedle jakiegoś klucza. Jeśli przyjmiesz ze argumentem jest jedynie poziom 'kibicowski' to i tak dojdziesz do wniosku że kibicowska atrakcyjność pokrywa się generalnie z poziomem sportowym rywala. Przyjemniej wybrać się na Amikę niż PBB, nie wspominając o Puszczy Niepołomice. Żelazna publiczność ma karnety, reszta to mniejsi lub więksi 'casuale' w 100% czujący klimat. Nie raz widać jak C ma problem z frekwencją przy słabym sportowo rywalu, jak i po meczach TOP.
Można traktować C jako elitę ale elita nie może odciąć się od reszty tłumu bo z niego się wywodzi i rządzi się takimi samymi prawami jak on (choć może na mniejsza skalę).