Prosze nie daj mi przykładu sąsiadki z drugiej strony Błoń ,gdzie chodzą zakompleksieni frustraci ,których jedynym zajciem podczs meczu jest obrażanie Wisły. Może ktoś wytrzyma jeden mecz ,ale 15 tylko ci najbardziej pojebani.
Dlatego tam nigdy nie bedzie frekwencji w postaci normalnych kibiców.
W latach 90 Hutnik miał swoich kibiców i myśle ,że gdyby tam powstał silny klub mógłby zaistniec w krajowym futbolu.