Lukasz napisał(a):

Przepraszam, ale nie wiem dlaczego obecna sytuacja tak Was (Jaroo1, SharksiK) zaskakuje i boli.
Ktoś podjął decyzję by ostro walczyć z klubem, grupa kibiców decyzyję poparła (z tego co wiem w niej jesteście Wy). Widać teraz konsekwencje tej formy protestu, które były łatwe do przewidzenia. Wiec? Rozumiem jakby obecna sytuacja była niezależna od nas/was czyli kibiców - łączyłbym się w bólu. Ale gdy nie ma skruchy za obecny bałagan, wyniki klubu lecą na łeb na szyję a pojawia się jeszcze bardziej agresywna retoryka w stosunku do Bednarza to wybaczcie, nie ma niańczenia.... Albo zmieniacie decyzję i wymyślacie coś mniej bolesnego dla Was i dla klubu albo zaciskajcie zęby i trwacie (do zwycięstwa lub nie).
P.S.
Za ch.. nie chciałbym być w Waszym położeniu, krew by mnie zalewała ale wyciągnąłbym jakieś wnioski. Także rozumiem Waszą złość i rozumiem dlaczego wbijacie szpilki w moją stronę. Nawet cieplej patrze na wylewanie pomyj na Bednarza - w końcu jak się człowiek wyżali czy wyżyje to jest mu lepiej. Także śmiało. Tylko jedna prośba - wyciągnijcie z tej sytuacji jakieś wnioski na przyszłość, bo frustracja z obecnej sytuacji jest po obu stronach.
|
Dziwne jest to co piszesz, bo od zawsze tacy jak Ty i tobie podobni twierdzili, że doping nie ma wpływu na piłkarzy a jeśli komuś się wydaje inaczej, ten jest idiotą. Dziś, gdy Wisła od 5 meczów nie może sięgnąć po 3 punkty winę zrzuca się o dziwo właśnie na tych ludzi, którzy na meczu nie wdupcają kiełbasy, tylko jadą z dopingiem, czy też poświęcają cały dzień na wyjazd na drugi koniec Polski.
Były wyniki - Smuda czyni cuda
Nie ma wyników - Wina kibola ( obejrzyj, bo może nie widziałeś -
http://www.youtube.com/watch?v=jgzHqMLSmSQ )
p.s. Gdy na randkę nie przyszła z internetu Ola
